• Wpisów: 143
  • Średnio co: 27 dni
  • Ostatni wpis: 5 lat temu, 19:17
  • Licznik odwiedzin: 24 566 / 3984 dni
 
adas
 
Dunaj chyba często wylewa, na wielu budynkach widać oznaczenia dokąd sięgała woda.

Oznaczenia mają często daty sprzed wieku, a nawet z XVI wieku.

Na jednej z bram w wałach widzieliśmy, że w 2002 roku zabrakło 10cm do przekroczenia wałów.

Ostatnia powódź, raptem 2-3 miesiące temu - w czerwcu 2013, niemal zupełnie została już posprzątana. W Polsce w okolicach Sandomierza kilka miesięcy po powodzi było widać wietrzone domy, wodę na polach i strażackie pompy. Tutaj w dwa miesiące po zalaniu wietrzą tylko nieliczne piwnice, tylko raz widzieliśmy naprawiany wał (a już naprawionych kilka), gdzieś zerwany czy zapaskudzony bruk, na jednym kempingu trawa z mułem... poza tym, choć od śladów się roi, to gdyby ktoś nie wiedział że była powódź mógłby nie skojarzyć.

Największe wrażenie zrobił las - kilka kilometrów drzew i krzaczków utopionych w półtorametrowej warstwie mułu i gliny. Niektórym krzaczkom wystaje tylko kilka gałązek z liściami. W niektórych miejscach ludzie starają się buldożerami wywozić ten muł, ale wygląda to na bezsensowną robotę.

Nie możesz dodać komentarza.