• Wpisów: 143
  • Średnio co: 27 dni
  • Ostatni wpis: 4 lata temu, 19:17
  • Licznik odwiedzin: 24 355 / 3891 dni
 
adas
 
Plan jest mniej więcej taki, że na rowerach spędzimy 5-6 dni. Do Wiednia jest jakies 320 km ale chcemy zakończyć chwilke przed nim - Wiedeń będziemy zwiedzać innym razem, teraz szkoda nam czasu (w perspektywie Francja czeka). Trasa podobno łatwa, wzdłuż rzeki, ale z Polą więcej niz 40-50 km dziennie raczej się nie da. Zwłaszcza że przyczepka z Polą i pakunami spowalnia niczym przyczepa kempingowa dla samochodu. No i po drodze jest trochę do pozwiedzania.

Rano do godziny prawie 11 przepakowywaliśmy się na rowery. Samochód zostawiliśmy na parkingu niedaleko kempingu i wyruszyliśmy w strone Wiednia. Przez jakies 15 km szlak rowerowy idzie wzdłuż drogi, ale potem już z dala od niej. Pola przesypia 2.5h, my w tym czasie pedałujemy więc nawet nie zdążyła sie znudzić jazdą. Po przejechaniu 45 km zatrzymujemy się w Inzell. Wcześniej ku uciesze Poli przeprawiamy się promem na druga stronę rzeki. Niestety pod koniec jazdy zaczyna mocno padać i tak z przerwami pada już do wieczora.

2013-0819-0931-28.8334-m.JPG


Na kampingu poznajemy dziewczynę z Polski która pracuje w pensjonacie przy kempingu. Zrobiliśmy niezłe wrażenia na właścicielce - przyleciała do nas z propozycją rabatu na pokój, bo "szkoda jej dziecka" - jak to namiot w taki deszcz? Z propozycji skorzystaliśmy, pisząc ten tekst pławimy sie w luksusach - światło, woda, łóżko, pościel... ;) Ale już do baru na dół nie mamy siły zejść i herbatę gotujemy w pokoju na kuchence turystycznej :)

Nie możesz dodać komentarza.